Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
zyrant
#1
sledzac watki na portalu przypomniala mi sie jedna sprawa , ktora doswiadczylam i ktora sie nieprzyjemnie dla mnie zakonczyla, 
wiec chcialabym wszystkich przestrzec.... 
jesli komus chcecie podzyrowac kredyt/ pozyczke , to proponuje spisac z ta osoba umowe, najlepiej w obecnosci prawnika lub przynajmniej niezaleznego swiadka, 
niestety mimo tego ze macie dobre checi i chcecie komu pomoc, nawet bardzo bliskiej sobie osobie
nigdy nie wiecie co sie zdarzy - poponuje nigdy nie zyrowac, ale jesli juz to zabezpieczajcie sami siebie
Odpowiedz
#2
Taka umowa ma niewielką moc prawną. Jeśli żyrujesz to bierzesz na siebie odpowiedzialność w razie niespłacania kredytu przez kredytobiorcę. Ciężko mi sobie nawet wyobrazić co w takiej umowie mogło by się znaleźć. Że w razie nie spłacania kredytu w banku przez kredytobiorce to zwróci ci to co ty spłacisz ? A jaka jest gwarancja że ta osoba jeśli nie spłaci pieniędzy banku to spłaci je tobie ?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości